Na początku, chciałabym wszystkim podziękować za zainteresowanie moim blogiem. Ponad 1000 wejść przez kilka dni to dla mnie dobry wynik. Dajecie mi motywację i energię do dalszego pisania. Komentarze, które zostawiają po Was ślad czytam z czystą przyjemnością, nawet te pełne krytyki. Jednych krytyka zniechęca drugich motywuje. Ja należę do tych drugich. :) Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie Was przybywać.
****************************
Zawsze wydawało mi się, że rozstanie się z przyjacielem (smoczkiem) Julki będzie proste, ale myliłam się.
Prawie zawsze do spania musi być "dydy ",jak mała płacze też musi być i w wielu innych sytuacjach niestety też. Więc jak oduczyć maleństwa smoczka? To dla mnie duże wyzwanie. Jedne dzieci na przykład córka mojej znajomej tak samo jak mój chrzesniak sami odrzucili smoczka, od tak z dnia na dzień.
Posypałam smoczka solą, lecz to nie zdało egzaminu. Julka sama pozwoliła wrzucić "dydy "do pieca i patrzyła jak się pali, lecz po chwili zaczęła płakać i wołać swojego przyjaciela, więc ten sposób także nie zdał egzaminu.
Czytałam o jeszcze kilku innych sposobach napewno niebawem spróbuję, ale czy one pomogą to się okaże.
A może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby, aby dziecko oduczyło się smoczka? Będzie mi miło, jeśli się nimi podzielicie.
A Tym czasem życzymy miłego wieczoru i pozdrawiamy ciepło :-*
Moja mala odrzuciła odrazu ale to już wiesz a może też odrzuci z czasem sama tak jak Nadia. Asia 💋
OdpowiedzUsuńWłaśnie wspomniałam o małej Nadii>:)
UsuńA w jakim wieku jest Twoj maly Skarb ze chcesz oduczyc ja smoczka,Wiesz Edytka masz bardzo ladne oczy :)pozdrawiam Slawek
OdpowiedzUsuńPółtora roku ma. Dziękuję i pozdrawiam :)
UsuńWrzuciłyście smoka do pieca, a następnie dałaś jej następnego? Konsekwentna mama, nie powiem...
OdpowiedzUsuńSerce mi pękało jak moja kruszynka tak płakała
Usuń