Łączna liczba wyświetleń

środa, 30 grudnia 2015

spacerowe problemy

Czy Wy, także macie problemy ze spacerem z Waszą pociechą ? U mnie nazbierało się ich dość sporo.  Chciałabym Wam o.nich tak w skrócie opowiedzieć :)
Pierwszym problemem jest poprostu brak czasu w grafiku. Zawsze coś wyskoczy. A to obiad trzeba ugotować, a to posprzątać a to sprawy urzędowe do załatwienia. Można tak bez końca wymieniać :)
A drugi problem to pogoda jak nie pogoda to choroba. Jak tu w deszczu albo w mocnym wietrze wyjść z maleństwem? No poprostu się nie da.
Trzeci problem to mała od kiedy nauczyła się chodzić to mi wszędzie ucieka. Śmiało mogę powiedzieć, że biega a nie chodzi :-D
Mamy w mieście praktycznie tylko dwa parki, które są już strasznie nudne nooo i przyznam, że daleko :)
Wiadomo jak to w mieście pełno samochodów i spalin. Ale trzeba sobie jakoś radzić :)
Kolejny problem to wózek. Są dni w, których mała ładnie siedzi albo śpi, ale są też dni gdy płacze, że chce wyjść. I co wtedy zrobić? Moim lekiem na to są chrupki i soczek :)Jak to leki nie zawsze działają :-P
Przyznam Wam tak szczerze, że nie zawsze chce mi się iść na ten spacer :-D ale co zrobić mała uwielbia spacery :)
Więcej chyba wymieniać nie ma co bo każdy ma inne "spacerowe problemy ":-D
Życzymy miłego wieczoru i pozdrawiamy :-*



Kolczyki dla kruszynki..



 Wszystkich ponownie <3 


Dzisiejszym tematem będzie :w jakim wieku najlepiej przebić dziecku uszy i dlaczego. 

Na przebicie uszu mojej kruszynce zdecydowałam się jak miała pół roku.  Zapewne większość z Was myśli sobie jaka ja to zła jestem, że zdecydowałam się na to tak wcześnie. Powiem szczerze, że nie żałuję swojej decyzji.  Julka nawet nie płakała, raz się skrzywiła i po krzyku :)
Ja natomiast miałam przebite uszy w wieku czterech lat.  Zapewne się wierciłam,ponieważ jedną dziurkę mam wyżej a drugą niżej :-P Dlatego, uważam, że przebijanie uszu malutkim dzieciom to dobry pomysł, iż nie wiercą się tak jak starsze. :)
Po zdjęciu kolczyków leczniczych zdecydowałam się na kolczyki z zapięciem angielskim dla Julki.  Na początku to był najlepszy pomysł. Teraz Julka ma półtora roku i potrafi ściągnąć sobie kolczyki bez problemu i jednego niestety zgubiła.  Ale to nic, dziś poszłam po nowe cuda.  Wybrałam lekkie i wygodne kolczyki dla małej dziewczynki.  Nie zdecydowałam się na drogie kolczyki. Myślę sobie po co drogie kupować jak zapewne i tak zgubi :)


A co Wy myślicie na ten temat? Jakie jest Wasze zdanie? Nie ukrywam, że dla mnie jest bardzo ważne. 

Oczywiście skorzystałam z okazji jak chyba, każda kobieta i kupiłam coś dla siebie ;-)        





Później będzie kolejna notka. 
Życzymy Wszystkim miłego dnia i dużo uśmiechu :-*