Zapewne większość z Was szykuje się na zabawę sylwestrową. Za kilka godzin przywitamy nowy rok a ja jak by nigdy nic... Wzięłam się za sprzątanie. Przebije mnie ktoś? :-D
Mojej kruszynce spać się nie śpieszy więc i mi również nie :)
Czy Wasze szkraby boją się tego całego strzelania petard i fajerwerków? Zauważyłam,że moje maleństwo trochę się boi.
Życzymy Wszystkim i każdemu z.osobna udanej zabawy sylwestrowej i Szczęśliwego Nowego Roku :)
Pozdrawiamy <3
Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 31 grudnia 2015
środa, 30 grudnia 2015
spacerowe problemy
Czy Wy, także macie problemy ze spacerem z Waszą pociechą ? U mnie nazbierało się ich dość sporo. Chciałabym Wam o.nich tak w skrócie opowiedzieć :)
Pierwszym problemem jest poprostu brak czasu w grafiku. Zawsze coś wyskoczy. A to obiad trzeba ugotować, a to posprzątać a to sprawy urzędowe do załatwienia. Można tak bez końca wymieniać :)
A drugi problem to pogoda jak nie pogoda to choroba. Jak tu w deszczu albo w mocnym wietrze wyjść z maleństwem? No poprostu się nie da.
Trzeci problem to mała od kiedy nauczyła się chodzić to mi wszędzie ucieka. Śmiało mogę powiedzieć, że biega a nie chodzi :-D
Mamy w mieście praktycznie tylko dwa parki, które są już strasznie nudne nooo i przyznam, że daleko :)
Wiadomo jak to w mieście pełno samochodów i spalin. Ale trzeba sobie jakoś radzić :)
Kolejny problem to wózek. Są dni w, których mała ładnie siedzi albo śpi, ale są też dni gdy płacze, że chce wyjść. I co wtedy zrobić? Moim lekiem na to są chrupki i soczek :)Jak to leki nie zawsze działają :-P
Przyznam Wam tak szczerze, że nie zawsze chce mi się iść na ten spacer :-D ale co zrobić mała uwielbia spacery :)
Więcej chyba wymieniać nie ma co bo każdy ma inne "spacerowe problemy ":-D
Życzymy miłego wieczoru i pozdrawiamy :-*
Pierwszym problemem jest poprostu brak czasu w grafiku. Zawsze coś wyskoczy. A to obiad trzeba ugotować, a to posprzątać a to sprawy urzędowe do załatwienia. Można tak bez końca wymieniać :)
A drugi problem to pogoda jak nie pogoda to choroba. Jak tu w deszczu albo w mocnym wietrze wyjść z maleństwem? No poprostu się nie da.
Trzeci problem to mała od kiedy nauczyła się chodzić to mi wszędzie ucieka. Śmiało mogę powiedzieć, że biega a nie chodzi :-D
Mamy w mieście praktycznie tylko dwa parki, które są już strasznie nudne nooo i przyznam, że daleko :)
Wiadomo jak to w mieście pełno samochodów i spalin. Ale trzeba sobie jakoś radzić :)
Kolejny problem to wózek. Są dni w, których mała ładnie siedzi albo śpi, ale są też dni gdy płacze, że chce wyjść. I co wtedy zrobić? Moim lekiem na to są chrupki i soczek :)Jak to leki nie zawsze działają :-P
Przyznam Wam tak szczerze, że nie zawsze chce mi się iść na ten spacer :-D ale co zrobić mała uwielbia spacery :)
Więcej chyba wymieniać nie ma co bo każdy ma inne "spacerowe problemy ":-D
Życzymy miłego wieczoru i pozdrawiamy :-*
Kolczyki dla kruszynki..
Dzisiejszym tematem będzie :w jakim wieku najlepiej przebić dziecku uszy i dlaczego.
Na przebicie uszu mojej kruszynce zdecydowałam się jak miała pół roku. Zapewne większość z Was myśli sobie jaka ja to zła jestem, że zdecydowałam się na to tak wcześnie. Powiem szczerze, że nie żałuję swojej decyzji. Julka nawet nie płakała, raz się skrzywiła i po krzyku :)
Ja natomiast miałam przebite uszy w wieku czterech lat. Zapewne się wierciłam,ponieważ jedną dziurkę mam wyżej a drugą niżej :-P Dlatego, uważam, że przebijanie uszu malutkim dzieciom to dobry pomysł, iż nie wiercą się tak jak starsze. :)
Po zdjęciu kolczyków leczniczych zdecydowałam się na kolczyki z zapięciem angielskim dla Julki. Na początku to był najlepszy pomysł. Teraz Julka ma półtora roku i potrafi ściągnąć sobie kolczyki bez problemu i jednego niestety zgubiła. Ale to nic, dziś poszłam po nowe cuda. Wybrałam lekkie i wygodne kolczyki dla małej dziewczynki. Nie zdecydowałam się na drogie kolczyki. Myślę sobie po co drogie kupować jak zapewne i tak zgubi :)
A co Wy myślicie na ten temat? Jakie jest Wasze zdanie? Nie ukrywam, że dla mnie jest bardzo ważne.
Oczywiście skorzystałam z okazji jak chyba, każda kobieta i kupiłam coś dla siebie ;-)
Później będzie kolejna notka.
Życzymy Wszystkim miłego dnia i dużo uśmiechu :-*
wtorek, 29 grudnia 2015
Hello :-*
Witam Wszystkich serdecznie :)
To będzie moja pierwsza notka, więc proszę o wyrozumiałość. Na początku się przedstawię.
Mam na imię Edyta lat 22 jestem mamą półtora rocznej dziewczynki o imieniu Julia.
Julia jest bardzo wesołą i pełną energii dziewczynką. Często zastanawiam się skąd ona tyle siły i energii bierze :)
Uwielbiam gotować to poprostu moja pasja,dlatego w tym kierunku się uczyłam. Na tym oczywiście nie zaprzestane, mam wiele innych marzeń i planów, ale o tym później :-P
Julka uwielbia tworzyć arcydzieła (rysować),uwielbia jak się czyta Jej książki. Ostatnio zainteresowała się lalkami, wcześniej bawiła się tylko samochodzikami, pewnie dlatego, że mieszkamy z moją siostrą, która ma synka dwa i pół roku. Julka dość często mu dokucza i poprostu bije a On jako dżentelmen nie odda :)
Mam nadzieję, że z każdym dniem przybędzie mi czytelników i, że zaciekawi Was mój blog.
Pozdrawiamy cieplutko
Subskrybuj:
Posty (Atom)
