Bo inni... Dość często to słyszę, ale nie zwracam na to uwagi.
Bo inni imprezują,balują, zwiedzają świat, mogę wymieniać tak bez końca.
Mówią a Ty siedzisz w domu z córką i co z tego masz.
Właśnie bo inni to nie znaczy JA.
Uwielbiam a wręcz kocham zajmować się swoją córeczką.
Jestem młodą mamą, ale nie żałuję, że tak szybko tą mamą zostałam. Ani przez chwilę tak nie pomyślałam.
Nie brakuje mi imprez, wyjść do Clubu i samowolki.
Mam dla kogo żyć, dla kogo co rano (a nawet w nocy :)) wstawać.
Nie jestem idealną mamą. Takich chyba nie ma. Jak każdy mam swoje chwile załamania, humorki, godzinne płacze ale dla swojej małej istotki idę dalej, cały czas do przodu, nie zatrzymuję się.
To Ona daje mi siłę na kolejny dzień, motywację do dalszego działania.Potrafi wszystkich wyprowadzić z równowagi ale nie mnie bo, przecież to ja jestem jej mamą a bycie mamą też do czegoś zobowiązuje a już napewno do cierpliwości :)
Wiadomo jak każdy mam swoje myśli,ale szybko je przepędzam. Co by było, co bym robiła i gdzie była, gdyby nie Julia. Ale odpowiedzi nie znam i nie szukam na to pytanie odpowiedzi.
Córka jest dla mnie światełkiem każdego dnia. Każdy jej uśmiech, słowo mama,każde jej przytulnie daje mi kopa niesamowitej energii.
Mogła bym tak bez końca pisać o moim światełku ale obowiązki czekają.
Życzymy spokojnej nocy i pozdrawiamy cieplutko :)
W zyciu nie ma co sluchac co inni mowia :)Wiem to z wlasnego przekonania,Pozdrawiam Slawek
OdpowiedzUsuńRównież pozdrawiamy :)
UsuńEdytka jestes Sliczna kobietka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za komplement :)
UsuńNIe ma za co pisze to co sadze :)milego wieczoru zycze wam pozdrawiam Slawek
OdpowiedzUsuńMiłego wieczoru. Mam nadzieję, że regularnie będziesz czytał Naszego bloga :)
OdpowiedzUsuńbardzo zaciekawil mnie wasz Blog :)mileg Wieczoru
OdpowiedzUsuń